
Taka sytuacja: pod jednym oknem sąsiedzi wystawiają suszarkę ze swoimi majtkami a pod drugim uprzejmy sąsiad chwali się swoim nowym autem parkując bezpośrednio przy oknie (prawdopodobnie żeby sąsiedzi dokładnie zobaczyli jaki ma piękny samochód)
Tylko co na to reszta mieszkańców? Jak tu żyć? A może tak powinno być i tylko niepotrzebnie poruszamy temat „uciążliwych” sąsiadów?
