Dwa ostre zakręty na DK-51 w Dywitach w powiecie olsztyńskim to jedne z najniebezpieczniejszych drogowych punktów w regionie. Do tematu pilnej modernizacji trasy samorządowcy powrócili po kolejnym groźnym wypadku.
Samorządowcy sprzeciwiają się łączeniu modernizacji trasy z budową obwodnicy. – Takie powiązanie spowoduje, że przez najbliższe lata w ogóle nie będziemy mogli liczyć na przebudowę – uważa Stanisław Trzaskowski, burmistrz Dobrego Miasta. Dojście do porozumienia z drogowcami może być jednak trudne. – Jesteśmy otwarci na wszelkie rozmowy w tej sprawie, ale uważamy, że tych dwóch inwestycji nie da się rozdzielić – ripostuje Roman Grzelka, zastępca dyrektora olsztyńskiego oddziału GDDKiA.
Mieszkańcy Dywit od dawna zabiegają o przebudowę drogi krajowej nr 51, która przebiega przez środek wsi. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad przygotowała plany przebudowy, według których inwestycja miałaby być częścią północno-wschodniej obwodnicy Olsztyna. Problem pojawił się w marcu 2012 roku, kiedy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił decyzję środowiskową dla obwodnicy w tym miejscu. GDKKiA nie zmodyfikowała jednak projektu i liczy na zmianę decyzji sądu.
Invalid Displayed Gallery